„Z rocznej analizy programów telewizyjnych, prowadzonej przez naukowców z czterech uniwersytetów, wynika, że zarówno telewizja ogólnodostępna, jak i kablowa jest przesiąknięta przemocą ‚szkodliwą dla psychiki’” — informuje gazeta The Washington Post. Odkryto, iż większość programów nie tylko ukazuje przemoc, ale też robi to w sposób, który może mieć na widzów negatywny wpływ, powodując na przykład „przyswojenie sobie agresywnych zachowań, zanik wrażliwości na szkodliwe konsekwencje przemocy i wzrost obaw przed napaścią”. Bierze się to choćby stąd, że 73 procent aktów przemocy pokazywanych na szklanym ekranie uchodzi ich sprawcom bezkarnie, co może sugerować, iż „przemoc popłaca”. Poza tym zazwyczaj nie pokazuje się jej następstw, czyli cierpienia ofiar oraz szkód emocjonalnych i materialnych. Z badań wynika również, że częste używanie pistoletów w brutalnych scenach telewizyjnych może „wyzwalać agresywne myśli i zachowania”.